Na czym
polega
lecze-
nie -
kania?


Potrzeba minimum dwóch osób, żeby się jąkać.

Jąkanie to problem komunikacyjny, który ma miejsce w sytuacji kontaktu z drugim człowiekiem.
Można go opisać jako szereg zdarzeń, które najczęściej wiążą się ze wzmożonym napięciem
i które zaburzają płynność mówienia. Są to: powtarzanie sylab, bloki, przedłużanie dźwięków,
obecność niezamierzonych ruchów.

Nauka u wybitnych terapeutów takich jak Lilia Ariutiunian, Elżbieta Haponiuk czy Andreas Starke
oraz moje bogate doświadczenie kliniczne pozwoliły mi na wypracowanie metody,
której niewątpliwą zaletą jest fakt, że ma ona charakter całościowy. Pracuję więc z pacjentami
zarówno nad pozytywnym nastawieniem do mówienia, niwelowaniem reakcji lęku i unikania mówienia,
nad poprawą społecznych kompetencji, jak i nad płynnością wypowiadania się. Celem terapii jest
uporządkowanie mechanizmów i automatyzmów biorących udział w procesie mówienia,
które są zburzone u osób jakających się.

Terapia jest bardzo intensywna. Pierwszy etap trwa 12 dni. W tym okresie pacjent uczy się nowej,
płynnej mowy - takiej która nie jest napięta i w trakcie której się swobodnie i prawidłowo oddycha.

Dla powodzenia leczenia niezwykle istotne jest wsparcie osoby bliskiej pacjentowi. Może to być matka,
ojciec bądź przyjaciel. Zarówno w trakcie tego etapu, jak i po jego zakończeniu, osoba ta będzie
psychicznie wspierać pacjenta, a niekiedy I służyć pomocą w trakcie wykonywanych ćwiczeń.

Tak jak jąkanie jest często problemem i troską całej rodziny, tak samo w proces leczenia
powinni być zaangażowani najbliżsi.

Odpowiednie ćwiczenia uczą pacjenta łączenia mowy ze spokojem. Chociaż u każdego
z pacjentów jąkanie przebiega według innego wzorca i każdy wymaga zindywidualizowanego podejścia,
terapia jąkania w pierwszym etapie przebiega podobnie.

Dni terapii poświęcone są na odpowiednio dostosowane ćwiczenia oddechowe, artykulacyjne,
fonacyjne, a także relaksacyjne, wyciszające i rozluźniające.Wszystkim tym działaniom przyświeca jeden cel:
aby pacjent w konsekwencji mógł myśleć o tym co mówi, a nie o tym, że znowu dopadnie go jąkanie.

Po 12 dniach pierwszy krok jest już zrobiony. Pacjenci mówią płynnie,
nie jest to jednak jeszcze umiejętność utrwalona.W tym czasie mowa niewiele różni się już od „docelowej".
Jest nieznacznie wolniejsza, jednak bezwzględnie zachowane są prawidłowa intonacja i akcent.
Ani pacjent, ani osoby słuchające nie odczuwają efektu sztuczności, będź zmniejszonej komunikatywności.

Drugi etap, to comiesięczne spotkania zarówno grupowe, jak i indywidualne,
w trakcie których pacjenci nie tylko utrwalają i rozbudowują zdobyte wcześniej
umiejętności lecz także osiągają coraz większe kompetencje interpersonalne
i komunikacyjne.

W zależności od wieku i potrzeb pacjentów stosuję zarówno terapię indywidualną, jak I grupową,
której dobór proponuję po rozmowie i badaniu neurologopedycznym.